Helsinki trip

Niewyobrażalnie zimna woda w morzu, potwornie drogie knajpy i zupełnie niezrozumiały, potwornie trudny język. A mimo to Helsinki sprawiły, że wróciliśmy wypoczęci, najedzeni i oczarowani (chociaż w pojedynku stolicy Finlandii ze stolicą Szwecji wciąż 0:1 dla Sztokholmu). Dlaczego?

Be first to comment