Kuchnia (Nie)Funkcjonalna

risotti mini

Funkcjonalna skusiła nas swoją formułą opartą na lokalnych i pełnowartościowych składnikach ułożonych w krótkie, treściwe menu. Drugi raz już nas tak łatwo nie skusi, chociaż wynieśliśmy parę lekcji o tym jak i dlaczego nie jeść…

W Kuchni pojawiliśmy się w ostatni piątkowy wieczór. Kiedy przyszliśmy, oprócz ze dwóch zajętych stolików, rzucił nam się w oczy oszczędny, prosty wystrój. Przekonani, że równie dobre okażą się dania, zamówiliśmy talerz polskich serów, risotto z pęczaku z dojrzewającym kozim serem i stek z musztardowym puree i szpinakiem oraz karafkę czerwonego wina.

I kiedy kelner odebrał nasze zamówienie, zaczął się ciąg niefunkcjonalnych nieporozumień.

Minęło pół godziny zanim wino dotarło na nasz stolik; a jeszcze dłużej trwało ułożenie kilku serów na deskę z przystawkami. Zniecierpliwieni i głodni potrzebowaliśmy chwili, by pochłonąć wszystkie swoją drogą naprawdę niezłe sery z paroma skromnymi kromkami chleba, z którymi je nam podano.

Tak po dwóch minutach wyglądała nasza deska serów...

Tak po dwóch minutach wyglądała nasza deska serów…

W między czasie zapełnił się stolik obok nas i ku naszemu oburzeniu para, która również zamówiła stek, dostała go bardzo szybko i jednocześnie długo przed nami.

W pewnym momencie z dwoma talerzami w ręku pojawił się w końcu i nasz kelner. Jednak zanim postawił przed nami nasze dania, byliśmy zmuszeni wysłuchać historii o tym, jak musiał cofnąć przygotowane przez kucharza risotto, ponieważ stek nie był gotowy i jak nagle okazało się, że brakuje składników do przygotowania naszego dania i jak on bardzo przeprasza, że nasze risotto jest mniejsze niż powinno.

Risotto z pęczaku za 32 zł

We mnie zawrzało, bo gdybym wiedziała, że po ponad godzinie czekania nie będę mogła się najeść zamówionym daniem, wybrałabym coś innego. Chociaż i to mogłoby się skończyć zawodem podobnym do tego, który zapewnił nam stek, pachnący rybą, która pewnie wcześniej smażona była na tej samej patelni.

Następnym razem nie damy się zwieść dobrym składnikom i prostym potrawom. Bo, jak nauczyliśmy się dzięki Funkcjonalnej, na prostą kuchnię czeka się bardzo długo, nie można się nią najeść, i ma ona posmak ryby. Tym razem nie zdecydowaliśmy się na nalewkę, którą w ramach rekompensaty za przystawkową porcję risotto zaproponował nam kelner. Może spróbujemy za pół roku, gdy Funkcjonalna zacznie normalnie funkcjonować a my odważymy się do niej wrócić…

Kuchnia Funkcjonalna

Jakubowska 16, lok.7

Saska Kępa, Warszawa

Be first to comment